
Po zalaniu problemem nie jest tylko „brzydka ściana”. Jeśli zrobisz malowanie za wcześnie albo bez właściwego przygotowania, zacieki wrócą, farba może się łuszczyć, a wilgoć zrobi swoje. Wykonujemy malowanie po zalaniu w Warszawie i okolicach tak, żeby efekt był trwały: ocena stanu ścian, usunięcie słabych warstw, przygotowanie, izolacja plam i dopiero wtedy malowanie.
Co dostajesz w praktyce:
Aby dostać konkretną wycenę, wyślij: metraż + kilka zdjęć zacieków i ścian „pod światło” + informację, czy ściany są już osuszone.
Zakres dobieramy do stanu ścian i etapu po awarii, ale typowo wchodzą:
Jeśli po zalaniu ściana jest krzywa, ma większe przejścia po naprawach lub wymaga wyrównania – robimy również gładzie i naprawy ścian jako osobny etap (bo to on daje „gładki” efekt końcowy).
To są przypadki, gdzie zwykłe “malowanie na biało” nie działa, bo problem siedzi w podłożu.
Najważniejsze: po zalaniu najpierw osuszenie, potem przygotowanie, dopiero malowanie.
Jeśli ściana jest wilgotna, farba i tak nie będzie trzymać, a plamy mogą wracać.
Jeżeli nie masz pewności, czy już można malować:
Ustalamy skalę szkód, rodzaj podłoża i czy są odspojenia / plamy / ogniska pleśni.
Chronimy podłogi, listwy, zabudowy i wyposażenie.
Usuwamy odparzenia i łuszczącą się farbę, robimy uzupełnienia i naprawy punktowe.
Dobieramy materiały tak, żeby zacieki nie przeszły przez nową powłokę.
Równe krycie, kontrola pod światło, czyste krawędzie.
Sprzątanie, zdjęcie zabezpieczeń i przekazanie pomieszczeń do normalnego użytkowania.
Po zalaniu cena zależy głównie od:
Najprościej: wycena po zdjęciach + metraż, a potem potwierdzenie zakresu na miejscu.
Jeśli chcesz widełki stawek odniesienia, podepnij link do Twojego cennika na stronie.
Tu wstaw 3 realizacje na start (docelowo 6–12), każda w formacie:
lokalizacja (dzielnica / okolice),
metraż,
problem (zacieki / przebitki / odspojenia),
zakres (izolacja, naprawy, malowanie),
czas realizacji,
zdjęcia (najlepiej przed/po).
Często nie. Bez przygotowania i izolacji plam zacieki potrafią wracać nawet po kilku warstwach farby.
Dopiero, gdy podłoże jest suche i stabilne. Jeśli ściana jest wilgotna, farba może się łuszczyć, a przebitki wrócą.
Najpierw osuszenie, potem usunięcie ognisk i przygotowanie. Samo malowanie nie rozwiąże problemu, jeśli wilgoć nadal siedzi w przegrodzie.
Nie zawsze. To zależy od stopnia uszkodzenia i odspojenia. Jeśli tynk jest słaby, trzeba usunąć uszkodzone fragmenty i uzupełnić.
Tak, jeśli podłoże jest dobrze przygotowane i zrobione są 2 warstwy malowania. Kluczowe są przejścia po naprawach i chłonność.
Najczęściej tego samego dnia, jeśli wyślesz metraż + kilka zdjęć zacieków i ścian „pod światło”.
Wyślij:
Wrócimy z wyceną i możliwym terminem.